Na czym polega terapia małżeńska?

Trzeba przyznać, że terapia małżeńska może okazać się jedynym ratunkiem dla związku, gdy partnerzy nie potrafią sobie radzić z konfliktami i sporami, a żale, pretensje i skrywane urazy pogłębiają kryzys, prowadząc do rozstania. Pojawia się jednak pytanie, kiedy terapia małżeńska ma jeszcze sens i czym różni się od mediacji? Poniżej znajdziesz krótki poradnik, dotyczący terapii małżeńskiej. Przeczytaj go koniecznie!
Terapia małżeńska: na czym polega i kiedy ma sens?
Zacznijmy od tego, że na początku związku, gdy dzięki wzajemnej fascynacji patrzymy na siebie przez różowe okulary, z budowaniem relacji na ogół nie mamy żadnego problemu. Wtedy to zadurzeni po uszy uważamy ukochaną osobę za wyjątkową. To ona jest najpiękniejsza i pod każdym względem najlepsza. Co ciekawe, nawet jej wady wydają się nam urocze. Potem stale odkrywamy w sobie podobieństwa, pragniemy tego samego. Niestety z czasem zaślepienie mija i zaczynamy pomału dostrzegać, że dzieli nas znacznie więcej, niż nam się wydawało. I właśnie na tym tle dochodzi do nieporozumień.
Terapia małżeńska uczy akceptacji i słuchania drugiej osoby
Generalnie rzecz ujmując kryzysy w życiu pary mogą pojawiać się z różnych powodów, jak: pogoń za karierą i związany z tym brak czasu, chęć przeforsowania swoich wartości i oczekiwań wobec partnera i związku, problemy związane z wychowaniem dzieci. Jednak najczęściej są to trudności w komunikacji. Chodzi oto, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać i siebie słuchać. Po prostu nie umieją jasno określić swoich potrzeb i roli w związku ani zaakceptować tego, że każdy z nas jest inny. Dlatego zamiast pozwolić sobie na realizowanie własnych celów i rozwój, oczywiście w granicach rozsądku, próbujemy na siłę zmienić partnera i dopasować go do siebie. Niestety, ale gubimy szacunek dla potrzeb i przyzwyczajeń drugiej osoby. Chodzi oto, że najczęściej pary przegapiają moment, kiedy ich relacje zaczynają się psuć. Musisz wiedzieć, że kryzys wywołuje silne emocje – złość, smutek, poczucie niespełnienia, odtrącenia.
Natomiast małżonkowie, zamiast pogłębiać i utrwalać związek, zaczynają się od siebie oddalać albo ze sobą walczyć. Bardzo często wystarczy dobrze poprowadzona rozmowa, by okazało się, że naprawdę wiele ich łączy, tylko nie potrafią tego jasno wyrazić.
Kiedy iść na terapię małżeńską?
Na pewno, gdy po kilku samodzielnych próbach nie udaje się zażegnać kryzysu, warto skorzystać z terapii. Przede wszystkim spotkania ze specjalistą usprawnią wzajemną komunikację, pomogą lepiej zrozumieć siebie nawzajem, wyjaśnić postępowanie, reakcje, emocje, znaleźć kompromisy, które są podstawą trwałego związku.

Autor